Współczucie, ckliwość, sentymentalizm nigdy nie miały i nie mają żadnego zastosowania w skali społeczeństw i żadnego sensu w kategoriach historycznych, ale Europejczycy wydają się być na to totalnie obojętni. Jest w tej postawie coś, co przywołuje mi na myśl starogreckie słowo ananke, wyrażające ślepą, bezwzględną siłę, negującą wszelki rozsądek, oczywistość czy logikę, siłę, która uniecestwia jakąkolwiek zdrową myśl.